23:46:00

Recenzja: Tony Moly - Banana Lip Balm.

Recenzja: Tony Moly - Banana Lip Balm.


Firmę Tony Moly zna każda kobieta, która, choć od czasu do czasu odwiedza Sephorę. Nie sposób oprzeć się uroczym opakowaniom, które wręcz zdobią drogeryjne półki. Na moim blogu mogłyście już przeczytać o kilku produktach tej firmy:

      Dziś słów kilka na temat balsamu do ust zamkniętym w małym bananie. Po pierwsze kosmetyk znajduje się na breloczku, który możecie przyczepić do kluczy lub telefonu. Jest niewielkich rozmiarów, co znaczy jedynie tyle, że może towarzyszyć Wam wszędzie. Jednak jest i druga strona medalu, a mianowicie fakt, że produktu nie znajduje się wiele w opakowaniu. Konsystencja przypomina nieco masełko do ust, które dość szybko się wchłania, lecz następuje to po nałożeniu jedynie niewielkiej ilości produktu. Jak przesadzimy z grubą warstwą, to nie zostanie on wchłonięta i pozostawi tłustą maź na naszych wargach, więc tutaj musimy uważać.


      Produkt delikatnie pachnie bananem. Zapach jednak nie jest tak intensywny, jak w przypadku kremu do rąk z tej serii. Ładnie nawilża i widocznie odżywia skórę ust. Możemy śmiało stosować go jako produkt pielęgnacyjny, a nie jedynie w formie gadżetu. Po regularnym stosowaniu wszystkim suchym skórką mówimy zdecydowane „Do widzenia” i śmiało możemy sięgać po matowe pomadki. Jeśli chodzi o wydajność, to jest ona dobra jak na taką pojemność, bo 7 g jest w stanie posłużyć nam przez cały miesiąc codziennego użytkowania. Jego cena jest dość wysoka, bo wynosi ona 35 zł, ale myślę, że warto, bo nie płacimy jedynie za ładne opakowanie, ale również za warty uwagi produkt skrywany w środku. Osobiście mówię mu zdecydowane tak i zabieram się do testowania pozostałych balsamów do ust tej marki w mojej kosmetyczce, czyli wisienki i małej pandy.

      Któraś z Was już używała lub skusiłaby się na nieco owocowe nuty w swojej pielęgnacji?

      13:52:00

      Edycje limitowane marek KOBO Professional i My Secret w drogeriach Natura - wiosna 2017.

      Edycje limitowane marek KOBO Professional i My Secret w drogeriach Natura - wiosna 2017.

      Edycje limitowane marek KOBO Professional i My Secret w drogeriach Natura
      Marki Kobo Professional i My Secret rozszerzają swój asortyment o kolejne nowości kosmetyczne, które pozwolą na wykreowanie trwałego, matowego makijażu, z domieszką nasyconych wiosennych barw. Dostępna w nowej ofercie baza pod makijaż zneutralizuje niedoskonałości twarzy, a wodoodporne cienie w woskowym kremie zapewnią długotrwałe krycie na powiekach. Do uzupełnienia makijażu o delikatny naturalny rumieniec dobrze sprawdzi się paleta trzech odcieni róży, a matowe pomadki KOBO w pięciu nowych kolorach pozwolą na wyraziste
      podkreślenie ust. Wszystkie nowości dostępne są wyłącznie w drogeriach Natura oraz na www.drogerienatura.pl.



      KOBO Professional Anti Redness Make-up primer
      Baza pod makijaż, która neutralizuje popękane naczynka, cienie pod oczami oraz zaczerwienienia. Zielony odcień wyrównuje koloryt cery poprzez rozjaśnienie niedoskonałości i ich optyczne rozmycie, pozostając jednocześnie niewidoczny na skórze. Baza sprawia, że cera staje się aksamitna i matowa. Przeznaczona do stosowania miejscowo pod podkład.
      Pojemność: 20 ml
      Cena: 19,99 zł



      KOBO Professional Pearly Cream Eye Shadow
      Wodoodporny perłowy cień w woskowym kremie. Formuła wzbogacona o witaminę E oraz nawilżający ester z ziaren moreli, zapewnia długotrwałe przyleganie cieni do powiek. Dostępne w 4 kolorach: 01 Soft Peach, 02 Aqua Blue, 03 Copper, 04 Champagne.
      Waga: 6 g
      Cena: 17,99 zł



      KOBO Professional Matte Lips Lipstick
      Pomadka, która zapewnia ustom matowe wykończenie i pełne nasycenie kolorem. Równomiernie się nakłada oraz długo utrzymuje na ustach. Połączenie specjalnie dobranych polimerów oraz składników aktywnych pozwala ustom utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, jędrności oraz wygładzenia. Dostępne w pięciu kolorach: 421 Mandarine, 422 Raspberry Kiss, 423 Lechee Tree, 424 Night Butterfly, 425 Glass of Wine.
      Waga: 4,5 g
      Cena: 16,99 zł


      KOBO Professional Pearly Blush Palette
      Paleta trzech harmonijnie dobranych odcieni perłowych róży. Pozwalają na wyraziste podkreślenie kości policzkowych, dodając twarzy młodzieńczego i zdrowego wyglądu. Łatwo rozprowadzają się na policzkach, imitując naturalny rumieniec.
      Waga: 10 g
      Cena: 24,99 zł



      My Secret Natural Beauty Eyeshadow Palette
      Paleta cieni do wykreowania makijażu dziennego, jak również wieczorowego, w bardziej zdecydowanym stylu. Jedwabista, silikonowo mineralna formuła ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki i zachowują trwałość przez długi czas. Są hipoalergiczne. Dostępne w trzech kompozycjach kolorystycznych: Magical Girl, Tropical Romance, Naked Beauty.
      Waga: 5,4 g
      Cena: 16,99 zł

      Jak podobają się Wam wiosenne nowości? Co chętnie przygarnęłybyście do swoich kosmetyczek?

      17:59:00

      Oszczędzaj z Refunder.pl.

      Oszczędzaj z Refunder.pl.

      Coraz więcej z nas robi zakupy w sieci. Nie oszukujmy się, jest prościej, mamy możliwość porównania cen i spokojnego rozważenia zakupu danego produktu nie ruszając się z miejsca. Dodatkowo w internecie możemy znaleźć wiele okazji, a teraz dodatkowo jeszcze otrzymać częściowy zwrot pieniędzy z danego sklepu. Jedyne co musimy zrobić to zarejestrować się na Refunder.pl, wyszukać odpowiedniego sklepu oraz produktu, który nas interesuje. Zawsze przed zakupami proponuje również dokładnie przejrzeć zakładkę z obecnymi kampaniami, gdzie dane rzeczy możemy nabyć nawet kilkadziesiąt procent taniej.


      Do wyboru mamy już niemalże 600 sklepów z różnych kategorii. Moda, uroda, akcesoria do domu i dla naszych pupili, gadżety i sprzęt AGD. Myślę, że jesteśmy w stanie znaleźć tu wszystko czego dusza zapragnie. Przy każdym sklepie mamy informację ile zwrotu dostaniemy za dane zakupy zwykle mieści się to w przedziale od 2 - 7 %. Doliczając do tego kupony rabatowe, które stale są zmieniane wychodzi czasem na prawdę spora różnica w cenie między produktem kupionym online i tym np. w galerii handlowej.


      Do wyboru mamy już niemalże 600 sklepów z różnych kategorii. Moda, uroda, akcesoria do domu i dla naszych pupili, gadżety i sprzęt AGD. Myślę, że jesteśmy w stanie znaleźć tu wszystko, czego dusza zapragnie. Przy każdym sklepie mamy informację ile zwrotu dostaniemy za dane zakupy, zwykle mieści się to w przedziale od 2 - 7 %. Doliczając do tego kupony rabatowe, które stale są zmieniane, wychodzi czasem na prawdę spora różnica.


      Jak widzicie w najpopularniejszym ze sklepów, a raczej ogromnych internetowych bazarów, bo ja tak nazywam popularny AliExpress również otrzymacie zwrot pieniędzy za zakupy. Nie tylko za zakupy, a również w sektorze usługowym możemy zaoszczędzić. Jak pokazuje ranking, nawet zamawiając pizze, idąc do kina lub bookując pokój hotelowych przysłowiowych „kilka groszy” zostaje nam w kieszeni. Pamiętajcie, że to rzeczy, z których korzystacie na co dzień lub i tak od dłuższego czasu planowaliście zakup. Najprościej mówiąc, rzeczy potrzebne, Dlaczego więc nie mielibyście skorzystać z okazji i trochę zaoszczędzić?

      Rejestrując się na Refunder.pl, nie płacicie kompletnie nic, więc nie inwestując ani złotówki jesteście w stanie po kilku zakupach z serwisu przelać sobie pieniądze wprost na konto i ponownie cieszyć się z ich wydawania, bo jak powszechnie już wiadomo, pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy i owszem. Tym miłym akcentem kończę i obiecuję, już ostatni raz, namawiam do rejestracji i owocnych zakupów.

      #refunder #zmniejszkoszty

      22:44:00

      Recenzja: Linia Sensual od Laboratorium Kosmetycznego Joanna.

      Recenzja: Linia Sensual od Laboratorium Kosmetycznego Joanna.

      Polska marka Laboratorium Joanna rozpieszcza nas co rusz swoimi nowościami. Seria Sensual to linia produktów, na które każda z nas powinna skierować swoją uwagę. Dlaczego? Z dwóch istotnych i przemawiających do kobiet powodów, bo są tanie i dobre. Myślicie, że takie produkty nie istnieją? Nic bardziej mylnego. Postaram się Wam nieco przybliżyć produkty, które miałam okazję testować.


      Kremowy żel pod prysznic Sensual z aloesem
      Zacznijmy może od największego kosmetyku, czyli pół litrowego żelu pod prysznic. Jego konsystencja jest dość kremowa i idealna. Nie jest zbyt rzadka ani nazbyt gęsta. Nie musimy więc gimnastykować się z butelką, tudzież nie zachodzi sytuacja, że produkt wycieka nam przez palce i cały nasz prysznicowy brodzik jest w mazi, a my w sumie nie mamy na sobie jeszcze ani jednej kropelki. Dzięki temu jego wydajność jest spora i będzie nam towarzyszył dłuższy czas, biorąc pod uwagę jego pojemność. Bardzo ładnie pachnie. Mocno wyczuwalna nuta aloesowa, która utrzymuje się jeszcze dobrych kilka godzin po umyciu ciała. Lekko się pieni, ale nie tworzy intensywnej piany. Dobrze oczyszcza skórę i przy okazji lekko nawilża. Z pewnością jeden z lepszych żeli pod prysznic, z jakim miałam do czynienia, a jak się zapewne domyślacie, testowałam ich sporo.


      Balsam do ciała z proteinami jedwabiu
      Po solidnym prysznicu, pora na nawilżanie. Dlatego kolejnym z produktów jakie Wam przedstawię jest balsam o nieco mniejszej pojemności (200 g), a w jego składzie znajdziemy proteiny jedwabiu. Składnik ten ma zadanie tworzenie na skórze ochronnej warstwy, która widocznie ją wygładzi. Konsystencja dość gęsta, ale szybko się wchłania. W zapachu wyczuwam woń brzoskwiń i powiem szczerze, że jak najbardziej aromat tego kosmetyku trafia w moje gusta. Łatwa aplikacja i widoczna poprawa stanu skóry przy dłuższym stosowaniu. Jeśli chodzi o wydajność, to nie wiem, czy aż tak polubiłam się z tym balsamem, czy niestety produkt szybko znika z opakowania. Stosując niemalże codziennie od 3 tygodni, widzę, że już niewiele mi go pozostało. Zapewne skuszę się na inny wariant z tej serii.


      Na koniec dwie tubki. Ta po lewej stronie kryje w sobie krem do rąk i paznokci kozie mleko, natomiast ta po prawej to nic innego jak krem do stóp z kolagenem morskim. 

      Krem do rąk sprawdza się bardzo dobrze. Testowałam już kosmetyk typu z ziaji, też z serii kozie mleko i aż takiego zachwytu nie było. Owszem, uważam, że oba produkty są godne uwagi, jednak ten moim  zdaniem  jest zdecydowanie lepszy, ponieważ szybciej się wchłania i ma nieco lżejszą konsystencję. Dodatkowo Laboratorium Joanna postarało się, by przyjemny zapach utrzymywał się dłużej na skórze. Ładnie nawilża i jest ideałem zarówno na lato, jak i na zimę. Opakowanie bardzo proste i wygodne w użytkowaniu. Nie ma problemu z wydobywaniem odpowiedniej ilości kosmetyku. Na portalu DressCloud, z którego już od jakiegoś czasu chętnie korzystam, dziewczyny również zachwalają ten produkt. Sądzę, że nie potrzeba więcej argumentów, by zachęcić Was do zakupu.

      Krem do stóp to idealne rozwiązane na wiosenną porę, by odpowiednio przygotować nasze stopy do lata, gdzie wciąż są eksponowane i muszą ładnie wyglądać. Wiadomo, że jego stosowanie nie zastąpi peelingu, ale gdy już pozbędziemy się zgrubiałego naskórka, to specyfik ten umożliwi nam utrzymanie w dobrej formie. Szybko się wchłania i ma lekką, kremową konsystencję. Przyjemnie i świeżo pachnie, lecz zapach nie utrzymuje się zbyt długo. Ja po aplikacji zakładam na moment skarpety, by produkt dobrze się wchłonął. Tak jak w przypadku kremu do rąk opakowanie bardzo proste i praktyczne. Używam od około miesiąca i zużycie jest mało widoczne, więc jak najbardziej możemy zaliczyć ten krem do wydajnych kosmetyków.

      Mam nadzieję, że choć trochę rozwiałam Wasze wątpliwości pt. "Czy warto mieć kosmetyki z tej serii w swojej kosmetyczce?". Jeśli macie jakieś ulubiony produkty od Laboratorium Joanna to chętnie poczytam o nich w komentarzach.

      11:01:00

      Nowości w kosmetyczce - marzec 2017.

      Nowości w kosmetyczce - marzec 2017.

      Czas mija mi ostatnio zbyt szybko. Dopiero co przedstawiałam Wam spóźniony haul z lutego, a już zaczynamy kwiecień. Tym razem na czas nowości, które zawitały do mnie w marcu. Trochę tego jest, a dodatkowo fakt, że doszła do mnie pierwsza, upragniona, wyczekana paczka z Korei niezmiernie mnie cieszy i czekam już na kolejne azjatyckie kosmetyki, których planowane dostawy są w kwietniu i w maju.


      4 produkty z najnowszej kolekcji marki Artdeco Cover & Correct:

      • 3 korektory na różne problemy skóry Artdeco Color Correcting Sticks (zielony, fioletowy i pomarańczowy)
      • Transparentny puder utrwalający makijaż Artdeco Setting Powder Compact

      Produkty z kolekcji od kwietnia będziecie mogły kupić w sieci perfumerii Douglas oraz sieci perfumerii prywatnych.


      Nawilżające produkty do twarzy od Natura Care:
      • Nawilżająca maseczka 
      • Oczyszczająca maseczka 
      • Odświeżający płyn micelarny
      • Płyn dwufazowy do demakijażu oczu
      • Żel do mycia twarzy – odświeżający
      • Żel-peeling do mycia twarzy – oczyszczający


      Kolejne nowości w Drogeriach Natura:
      • MY SECRET LIPS LOVING COLOR LIP SATIN.
      • MY SECRET BLUSHER.
      • KOBO COLOUR TRENDS. (3 nowe odcienie)
      • KOBO SMOKY EYES PENCIL.
      • SENSIQUE COLOR CORRECTING PALETTE.
      • SENSIQUE Strobe Lighting Powder.


      Wspomniane już wcześniej kremy do rąk z limitowanej edycji pokemonowej od Tony Moly

      Dwie wersje:
      • Eevee - pudrowy zapach
      • Purin - brzoskwiniowy aromat
      Kupione na eBay u sprzedawcy beautynetkorea. Próbki widoczne na zdjęciu przy zakupieniu dwóch wersji są darmowe.


      NERIUM AD - krem na noc i krem pod oczy. Zaczynam testowanie tych innowacyjnych kremów z Kanady i USA. Podobno bardzo ładnie likwidują blizny potrądzikowe. Dokładnie sprawdzę i podzielę się rezultatami i opinią.

      To by było na tyle w tym miesiącu. Co ciekawego znalazło się w Waszych kosmetyczkach?
      Na jakie recenzje będziecie najbardziej czekać?

      22:18:00

      Denko luty i marzec 2017.

      Denko luty i marzec 2017.

      Nie tylko samymi zakupami człowiek żyję. Ja niesamowicie cieszę się, gdy udaje mi się zużyć kosmetyk do końca. Wreszcie udało mi się założyć w szafce w łazience "denkowe pudełko" i skrupulatnie odkładać puste opakowania.  Lista produktów, które dosłownie wykończyłam w marcu i pod koniec lutego:
      1. Yope- figowe mydło do rąk
      2. Balea- mydło w płynie Pitaya & Cocos 
      3. Isana- Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z magnolii do skóry suchej Elegance
      4. Isana- Krem pod prysznic o orzeźwiającym zapachu Keep Calm
      5. Tołpa- Green Matujący żel-peeling do mycia twarzy
      6. Ziaja- Liście Manuka, Krem nawilżający balans korygująco-ściągający
      7. Natura Care- Regenerujący krem do rąk
      8. Cettua- Nose Strips, paski oczyszczające na nos
      9. Lovely- Tusz do rzęs Curling Pump Up Mascara 
      10. Skin79 - Clean-on 2 STEP nose pack 
      11. Natura care- Nawilżająca maseczka do twarzy
      12. Natura care- Oczyszczająca maseczka do twarzy
      13. Balea- Maseczka minerały z morza martwego 
      14. Balea- Maseczka -Melonowa Creme-Gel 


      Jestem wielką fanką żeli pod prysznic marki Isana. Po pierwsze są tanie, a po drugie dobre. Te dwa powody moim zdaniem są przekonujące, by je nabyć i zużywać. Elegance ma kremową konsystencję i przyjemny, lekko kwitowy zapach. Wersja z Koalą jest cytrusowa, orzeźwiająca, idealna na poranne przebudzenie. Opakowanie z misiem kryje w sobie dość gęsty żel, który wydaje mi się, że jest wydajniejszy niż elegancka opcja. Oba zużyte z nieukrywaną przyjemnością.

      Pracując z żywnością mam manię mycia rąk. Zużywam dość sporo pompkowych milusińskich i wkładów do nich. Figowego bażanta z Yope nie będę bliżej opisywać, ponieważ rozprawkę na jego temat możecie przeczytać już w jednym z poprzednich artykułów. Po pierwszej styczności z marką Balea jestem pewna, że to nie nasza ostatnia przygoda. Mydełko o zapachu pitaji i kokosa rozbudza zmysły, a po aplikacji kremu do rąk z tej samej serii byłam wniebowzięta. 


      Matujący żel-peeling do mycia twarzy od tołpy zakupiłam w biedronce ok. 3 miesiące temu. Dzielnie czekał na swoją kolej. Bardzo ładnie oczyszcza, lecz jeśli chodzi o stosowanie go jako peeling, mówię zdecydowanie nie, bo drobinki są zbyt duże i jedynie lekko masują naszą cerę. Przyjemnie, świeżo pachnie i polecam stosowanie zarówno rano, jak i wieczorem. Wydajność oceniłabym jako dobrą, bo opakowanie starczyło mi na około półtora miesiąca. 

      Krem nawilżający Liście Manuka z oczyszczającej serii od Ziaji. Mam w zapasie jeszcze jedno opakowanie, ale zaprzestałam stosowania i leżały sobie tak i czekały (aż sobie sklerotyczka o nich przypomni), więc w ostatnim miesiącu, gdy jego data ważności jeszcze nie przekroczyła deadline, postanowiłam, że wrócę do delikwentów. Lekki, szybko wchłaniający się produkt, z niskim filtrem przeciwsłonecznym. Dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. W lecie zamierzam sięgnąć jednak po coś z mocniejszą ochroną przed promieniami UVA i UVB. 

      Krem do rąk od Natura Care, który pokochałam od pierwszego użycia i wychwalałam już na blogu. Sądzę, że jedna pieśń triumfalna wystarczy.


      Z kolorówki mamy tylko jeden produkt, czyli kultową już żółtą maskarę od Lovely. O ile dobrze pamiętam to moje czwarte zużyte opakowanie. Maskara ładnie wydłuża i rozczesuje rzęsy. Spokojnie wytrzymuje cały dzień. Szkoda jedynie, że nie jest wodoodporna. Jednak w takiej cenie nie znajdziecie nic lepszego.

      Maseczki i paski oczyszczające:
      Cettua- Nose Strips, paski oczyszczające na nos
      Dwa pierwsze spotkania to była totalna klęska. Kompletnie nic nie "wyciągnęły", a jedynie zostawiły trochę kleju na nosie. Jednak po oglądnięciu tutoriali na temat czarnych, cudownych masek z węglem zawsze dziewczyny "otwierały pory" przy pomocy ciepłego ręczniczka nałożonego na wybraną część twarzy. Postąpiłam tak samo, przykleiłam plasterek, lekko zwilżyłam i może nie było efektu "Wow", ale odrobinę zanieczyszczeń usunęły.

      Skin79 - Clean-on 2 STEP nose pack 
      Maseczka marki SKIN79 z jeżykiem. Zestaw dwóch płatków na nos ma na celu usunięcie naszych zanieczyszczeń skóry oraz działanie kojące na tę partię twarzy. Do kroku pierwszego, czyli oczyszczania mam pewne zastrzeżenia, bo mimo wcześniejszego otwarcia porów niewiele zaskórników "wyszło z nosa", może lepszym byłoby tu stwierdzenia "zostało wyrwanych". Jednak drugi krok, czyli kojący plaster żelowy już jak najbardziej przypadł mi do gustu i może jedynie w moim odczuciu, ale jednak zauważyłam, że moje zaskórniki zrobiły się jaśniejsze, a skóra na nosie ewidentnie odświeżona.

      Balea- Maseczka minerały z morza martwego 
      Maseczka ładnie pachnie, dosłownie czujemy jakbyśmy właśnie stali na brzegu morza. Zakwalifikowałabym tę woń do świeżych aromatów. Maska ma szary kolor i jest dość szorstka. Zmywając ten produkt, fundujemy sobie dobry peeling twarzy. Po zmyciu mazi nasza skóra jest widocznie odświeżona, promienna i delikatna w dotyku (zużyte na razie 1/2 maseczki, mam jeszcze drugą saszetkę). Jedna saszetka starcza na dokładnie jedną aplikację.

      Balea- Maseczka -Melonowa Creme-Gel 
      Przyjemnie, świeżo i owocowo pachnąca maseczka. Żelowa konsystencja sprawia, że mimo takiej samej objętości jak w przypadku produktu z minerałami z morza martwego, ten starcza na dwie aplikacje. Ładnie nawilża i odświeża skórę. Po zmyciu mamy lekki efekt ściągnięcia, ale szybko on mija. Zastrzeżenie dla osób z wrażliwą skórą, skłonną do alergii- może uczulać. Ja na szczęście nie mam żadnych negatywnych reakcji organizmu na produkty tej marki.

      Natura care- Nawilżająca maseczka do twarzy
      Nowe maseczki od Natura care. Pierwsza przeze mnie przetestowana, czyli nawadniająca ma za zadanie sprawić, by nasza skóra była gładka i nawilżona. Delikatnie pachnie. Nie zmywamy jej intensywnie wodą, lecz nadmiar ścieramy wacikiem z twarzy. Ładnie i szybko się wchłania, a po aplikacji nasza skóra wygląda świeżo. Jedna saszetka starcza na dokładnie jedną aplikację.

      Natura care- Oczyszczająca maseczka do twarzy
      Oczyszczająca maseczka ma dość intensywny zapach w ziołowym tonie. Zieloną papkę nakładamy na twarz i po 15 minutach zmywamy intensywnie wodą. Szczerze powiem, że skóra po niej oprócz tego, że jest ładnie odświeżona, to dodatkowo mniej widoczne stają się zaskórniki i wszelkie niedoskonałości. Zdecydowanie pomaga w uspokojeniu wszelkich stanów zapalnych skóry. Jedna saszetka starcza na dokładnie jedną aplikację.

      Jak Wasze zużycia?
      Znacie prezentowane prze zemnie produkty?

      11:43:00

      Nowość: Wiosenne nowości makijażowe w drogeriach Natura (wiosna 2017).

      Nowość: Wiosenne nowości makijażowe w drogeriach Natura (wiosna 2017).


      Wiosenne nowości makijażowe w drogeriach Natura

      Wiosna w drogeriach Natura zaowocowała w kolejne propozycje makijażowe marek My Secret i Sensique. Nowe produkty pozwolą w łatwy i szybki sposób stworzyć delikatny i trwały makijaż. Wśród nich podkład wyrównujący koloryt skóry, zapewniający jej odpowiedni poziom nawilżenia po długiej zimie, a także cienie do powiek z delikatną poświatą, które nadadzą cerze promiennego wyglądu. W ofercie także nowy odcień delikatnej kredki do korygowania brwi, dwufunkcyjny tusz, który wyraźnie pogrubi i wydłuży rzęsy oraz innowacyjne lakiery do paznokci zapewniające efekt żelowego manicure. Wszystkie nowości dostępne są wyłącznie w drogeriach Natura oraz na www.drogerienatura.pl.



      MY SECRET GLAM & SHINE EYE SHADOW 
      Cienie do powiek tworzące metaliczną poświatę, która doda spojrzeniu blasku i świeżości. Są trwałe,  dopasowują się do odcienia skóry i równomiernie pokrywają powiekę. Odpowiednio stopniując intensywność koloru dobrze sprawdzą się zarówno w makijażu dziennym, jak i wieczorowym. Dostępne w sześciu kolorach.
      Waga: 3 g
      Cena: 11,99 zł

      MY SECRET DESIGN YOUR EYEBROW
      Delikatna kredka do podkreślania i korygowania kształtu brwi. Lekka formuła produktu ułatwia aplikację i zapewnia naturalny efekt. Wyposażona jest w szczoteczkę do zaczesywania brwi. Dostępna w trzech kolorach – nowym WARM TAUPE i dotychczas dostępnych BROWN oraz GREY.
      Waga: 1 g
      Cena: 8,99 zł



      MY SECRET COSMIC EFFECT MASCARA
      Wielofunkcyjny tusz do rzęs, który pogrubia i wydłuża rzęsy. Wygodna aplikacja ułatwia indywidualną kreację makijażu: jedna warstwa zapewnia efekt naturalnych rzęs, a dwie – sztucznych. Komfortowa szczoteczka pozwala na zwiększenie objętości, wymodelowanie rzęs i podkreślenie spojrzenia. Gwarantuje maksymalne podkreślenie i intensywnie czarny kolor rzęs.
      Pojemność: 10 ml
      Cena: 14,99 zł



      SENSIQUE CC CREAM HYDRATING COLOUR CORRECTING
      Podkład wyrównujący koloryt skóry, o średnim poziomie krycia. Tuszuje zmarszczki i wygładza drobne nierówności. Dzięki zawartości witaminy E, naturalnego przeciwutleniacza, oraz Hydromanilu, roślinnego komponentu nawilżającego, zapewnia odpowiedni poziom nawodnienia i odżywienia skóry. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery, szczególnie suchej.
      Dostępny w czterech odcieniach: 01 IVORY, 02 LIGHT BEIGE, 03 MEDIUM BEIGE, 04 SUNNY BEIGE
      Pojemność: 30 ml
      Cena: 11,99 zł



      SENSIQUE GEL LOOK – edycja limitowana
      Mocno błyszczące lakiery do paznokci, zapewniające wysokie pokrycie kolorem. Specjalny żelowy TOP pozwala utwardzić lakier i nadać paznokciom efekt żelowego manicure.
      W serii dostępnych jest siedem kolorów i żelowy TOP: 01 TOP, 02 VIBRANT PINK, 03 FUCHSIA PINK, 04 VIVID RED, 05 SHOCKING CORAL, 06 CORAL REEF, 07 INNOCENT PEACH, 08 DOVE GRAY.
      Pojemność: 5,5 ml
      Cena: 5,99 zł

      Jak się Wam podobają wiosenne nowości?

      01:09:00

      Nowości w kosmetyczce - luty 2017.

      Nowości w kosmetyczce - luty 2017.
      Długo nie miałam czasu, by spokojnie siąść przed moim ukochanym laptopem i podzielić się z Wami recenzjami, nabytkami, przemyśleniami. Oto nadeszła ta chwila, gdy mogę pochwalić się jakie nowe produkty zagościły w mojej kosmetyczce w lutym tego roku. Jest tego trochę, a recenzję już niebawem, ponieważ większość z widocznych na zdjęciach produktów już przeszła testy. Pragnę również Wam oznajmić, że zapewne od kwietnia znajdziecie na blogu więcej z azjatyckiej pielęgnacji, bo już z niecierpliwością czekam na zamówione prze zemnie produkty. Książka "Sekrety Urody Koreanek" oraz moje obecne doświadczenie z marką Tony Moly sprawiły, że zaczęłam zgłębiać tajniki azjatyckiej pielęgnacji i wcielać je w życie w zaciszu własnej łazienki. Mam nadzieję, że temat Was zainteresuje. Teraz przejdźmy do nowości:


      Zamówienie z drogerii internetowej drogerianiemiecka.pl. Zaczęłam ostatnio korzystanie z platformy DressCloud.pl i tam dziewczyny bardzo często w swoich chmurkach pokazują zdjęcia produktów marki Balea. Zainteresowana musiałam wypróbować niektóre z zachwalanych przez nie kosmetyków. Tym oto sposobem w moje ręce wpadły takie produkty jak:

      • Żel pod prysznic jednorożec 
      • Żel do golenia Oriental Flower 
      • Peeling o ciała jagody i magnolia 
      • Mydło w płynie Pitaya & Cocos 
      • Maseczka -Melonowa Creme-Gel 
      • Maseczka biała herbata i wiśnia 
      • Maseczka minerały z morza martwego 
      • Kremowy żel pod prysznic Schoko Love 
      • Kremowy żel pod prysznic Marshmallow
      • Krem do rąk z pitają i kokosem


      Nasza rodzima marka Laboratorium Joanna ma nową kolekcję pielęgnacyjną Sensual. Rozpływam się nad jakością, zapachami i działaniem produktów, ale o tym wszystkim w osobnym, triumfalnym poście. Produkty, jakie widzicie na zdjęciu:

      • Krem do stóp suchej Kolagen Morski Sensual
      • Kremowy żel pod prysznic Sensual z aloesem
      • Balsam do ciała Sensual z proteinami jedwabiu 
      • Krem do rąk i paznokci kozie mleko


      Moja rodzinka pand z Tony Moly ciągle się powiększa. Tym razem luby obdarował mnie na święto zakochanych nowościami wprost z Sephory:

      • Tonymoly Panda's Dream Pocket Balsam do ust (mała panda)
      • Tonymoly Panda's Dream Dual Lip & Cheek (zarówno wersja różowa, jak i czerowno-pomarańczowa)


      Na zakończenie haulu wielka paczka nowości z Drogerii Natura:

      • KOBO PROFESSIONAL Ideal Cream Camouflage
      • KOBO PROFESSIONAL Illuminating Powder Palette
      • KOBO PROFESSIONAL Waterproof Liquid Liner
      • Nowe odcienie lakierów KOBO PROFESSIONAL Colour Trends: 62 SILKY NUDE, 63 GOLDEN BEIGE, 64 ROCKY GRAY, 65 LAVENDER TOUCH, 66 MAUVE TAUPE, 67 CHOCOLATE GLEAM, 68 MYSTIC BURGUNDY, 69 ADDICTING PINK, 70 CHARMING FLAMINGO, 71 TEMPTING APRICOT.
      • KOBO PROFESSIONAL Magic Correcting Stick
      • SENSIQUE Top Color Eyeshadow dostępne w dwunastu odcieniach: 201 BEIGE, 202 RUSSET, 203 COPPER, 204 PEARL BEIGE, 205 TERRACOTA, 206 SIENA, 207 IVORY, 208 COOL BROWN, 209 DARK CHOCOLATE, 210 LUNAR, 211 ROSE CHAMPAGNE, 212 PEARL BROWN.
      Jak podobają się Wam nowości? Może już niektóre z kosmetyków same testowałyście? 
      Jakie produkty przykuły Waszą uwagę i koniecznie chcecie ich recenzję zobaczyć na blogu?

      00:17:00

      Nowość: Naturalny relaks dla skóry z nową linią pielęgnacyjną Seyo Home SPA.

      Nowość: Naturalny relaks dla skóry z nową linią pielęgnacyjną Seyo Home SPA.

      Informacja prasowa:
      Orientalna rozkosz i naturalny relaks dla skóry w domowym zaciszu – w drogeriach Natura pojawiła się nowa seria produktów do ciała Seyo Home SPA, wzbogacona o intensywnie nawilżające składniki aktywne. Żele pod prysznic z dodatkiem oleju arganowego i minerałów z Morza Martwego pomogą wygładzić skórę i przywrócić jej naturalny blask. Delikatny masaż ciała wykonany orzechowo-cukrowym peelingiem myjącym usunie martwy naskórek i poprawi jędrność skóry. Wśród nowości są także antybakteryjne żele do rąk dla dorosłych i dzieci. Wszystkie produkty dostępne są wyłącznie w stacjonarnych drogeriach Natura oraz na www.drogerienatura.pl.



      Żel pod prysznic – olej arganowy
      Żel pod prysznic do codziennej pielęgnacji ciała, polecany szczególnie dla skóry suchej. Zawiera naturalny, ekologiczny olej arganowy, wykazujący właściwości ochronne, ujędrniające i wygładzające. Kompleks nawilżający zawiera glicerynę i sorbitol, które przeciwdziałają utracie wody. Składniki pielęgnujące wspomagają odbudowę naturalnej warstwy ochronnej skóry.
      Pojemność: 250 ml
      Cena: 5,99 zł

      Żel pod prysznic– minerały z morza Martwego
      Żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji ciała, polecany szczególnie dla skóry zmęczonej i pozbawionej blasku. Stosowane od wieków w aromaterapii olejki z eukaliptusa i mięty znane są z właściwości uspokajających i kojących zmysły. Zawarty w formule żelu kompleks nawilżający z gliceryną i sorbitolem zapobiega utracie wody, a składniki peelingujące wygładzają i odświeżają skórę.
      Pojemność: 250 ml
      Cena: 5,99 zł



      Orzechowo-cukrowy peeling myjący
      Peeling myjący z mieszanką drobin złuszczających z łupin orzechów włoskich oraz cukru. Usuwa martwy naskórek, skutecznie oczyszcza i wygładza skórę, naturalnie ją ujędrnia oraz poprawia elastyczność. Zawiera składniki aktywne: nawilżający wyciąg z mleka i miodu, odżywczy i wygładzający ekstrakt ze słodkich migdałów, a także zmiękczający skórę i łagodzący podrażnienia pantenol. Delikatnie masując ciało kolistymi ruchami poprawiamy krążenie i dotlenienie skóry. Peeling należy stosować 1-3 razy w tygodniu.
      Cena: 9,99 zł



      Żel pielęgnująco-ochronny do rąk dla dorosłych
      Pielęgnująco-ochronny żel antybakteryjny, który usuwa do 99,9% zanieczyszczeń ze skóry dłoni. Wzbogacony o naturalny aloes łagodzący podrażnienia. Działa bez użycia wody, dzięki czemu doskonale sprawdzi się m.in. w podróży. Niewielką ilość żelu należy rozprowadzić na skórze dłoni oraz między palcami i pozostawić do całkowitego wchłonięcia.
      Pojemność: 50 ml
      Cena: 3,99 zł

      Żel pielęgnująco-ochronny do rąk dla dzieci
      Pielęgnująco-ochronny żel antybakteryjny dla dzieci, o przyjemnym zapachu gumy balonowej. Usuwa do 99,9% zanieczyszczeń ze skóry dłoni. Produkt działa bez użycia wody. Zawiera łagodzący D-pantenol, który chroni delikatną dziecięcą skórę przed podrażnieniami.
      Pojemność: 50 ml
      Cena: 3,99 zł

      Nieśmiało przypominam, że miałam już przyjemność recenzować dla Was żele pod prysznic marki Seyo.


      Miałyście już do czynienia z tą marką?

      00:55:00

      Kącik czytelniczy: Dr. Med. Yael Adler "Skóra fascynująca historia".

      Kącik czytelniczy:  Dr. Med. Yael Adler "Skóra fascynująca historia".

      Dr. Med. Yael Adler "Skóra fascynująca historia".

      Opis od wydawnictwa:
      Aksamitna, jedwabista, delikatna – każdy z nas chciałby mówić tak o swojej skórze, tymczasem bywa, że  rzeczywistość odziera nas ze złudzeń. Wychodzimy ze skóry, by była piękna i miła w dotyku nie mając nawet świadomości, jak wielką krzywdę robimy jej czasami tzw. pielęgnacją.
      Problemy skórne to dla wielu największy problem. Największy nie bez przesady, bo to istotnie największy organ,  jaki ma do dyspozycji człowiek.. Poznając jej tajniki, dowiesz się, jaki masz wpływ na to by,  poczuć się w niej jak najlepiej.
      Główne zadanie skóry to nie tylko mizdrzenie się atrakcyjną powierzchownością. To ciągłe nawiązywanie kontaktu i  wchodzenie w interakcję z otoczeniem. Szereg tak ważnych zadań jak : pomiary temperatury, wydzielanie wody i innych substancji oraz pobieranie światła i przekształcania je w ciepło. Oprócz tego za pomocą komórek zmysłowych, włosków i receptorów skóra bada też cały czas, czy na zewnątrz jest wietrznie, zimno, a może sucho; czy dany przedmiot jest szorstki czy gładki; miękki czy twardy; spiczasty czy obły. Bo często już przez skórę czujemy, czy nam coś odpowiada, czy nie.

      Autorka odpowiada na pytania:

      • Jak zadbać o higienę, nie podrażniając skóry?
      • Jaki wpływ ma na nią żywienie?
      • Jak i dlaczego odbija się na niej stres?
      • Czym zwalczać trądzik?
      • Ile się opalać?
      • Co daje kwas hialuronowy?
      • Jak to jest z tatuażami?
      • Jak odróżnić niepokojące znamiona od zwyczajnych?
      • Strefy erogenne – obszar specjalnego zainteresowania

      Skóra, choć lubi się chować pod makijażem, w najważniejszych dla nas fragmentach jest naga i bezbronna.  Twarz, dłonie, dekolt, a często też ręce i nogi są wciąż na publicznym widoku. Tymczasem skóra co chwila płata nam figle. A to gdzieś się zaczerwieni, a to przesuszy, a to coś na niej wyskoczy. Przeczytaj tę książkę  i odkryj chowane głęboko pod skórą tajemnice, by odetchnąć całą jej powierzchnią.

      Kilka słów o autorce:
      Jael Adler – lekarz dermatolog i dietetyk dotyka tematu skóry z nieukrywaną fascynacją i bezwstydnie odkrywa jej tajemnice. Skrupulatnie szuka odpowiedzi na dręczące nas pytania, zgłębia procesy zachodzące w skórze, obrazowo objaśnia, jakie skomplikowane zadania musi wykonać ten narząd, byśmy mogli cieszyć się zdrowiem i atrakcyjnym wyglądem – abyśmy mogli poczuć się piękni we własnej skórze.

      Szczegóły:
      Format: 143x204
      Liczba stron: 384
      Oprawa: Miękka
      Cena: 37.90 zł
      Podobne: Zdrowie

      Źródło: http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/skora-fascynujaca-historia



      Moja opinia:

      „Skóra fascynująca historia” to poradnik dla każdej kobiety, która pragnie czuć się pięknie i zdrowo. Książka całkowicie odmieniła mój pogląd na pewne sprawy i po części spowodowała też moją chwilową nieobecność na blogu. Dlaczego? Autorka bezlitośnie obala wszelkie działania cudownych kosmetyków i uświadamia nam, że nasza cera obecnie znajduje się na poziomie epoki kamienia łupanego, gdzie ludzie korzystali jedynie z naturalnych składników. Pisarka twierdzi, że każda nasza „pielęgnacyjna rutyna” to istne tortury dla naszej skóry i bardziej sobie szkodzimy, niż pomagamy.

      Przez całość poradnika utrzymany jest ton pół żartem pół serio, który zdecydowanie mi odpowiada. Pisząc o danej przypadłości lub problemie ilustruje to konkretnym przykładem raz bardziej, raz mniej dosłownym i jesteśmy w stanie szybko pojąć, co autor ma na myśli. Czasem wykład jest niemalże łopatologiczny, więc chłoniemy wiedzę zawartą w książce bez najmniejszych przeszkód. Od podstaw zostajemy uświadomieni, z czego i jak zbudowana jest skóra, jakie zachodzą w niej procesy, rodzaje funkcji, jakie pełni w naszym organizmie i przede wszystkim, dlaczego jest tak istotna. Autorka jako dermatolog pokazuje przykłady ze swej kariery medycznej i uwierzcie mi, niektóre nasze problemy są przy nich błahostkami. Dodatkowo przekonuje nas, że niektóre z przypadłości, na jakie cierpimy, nie są tak rzadkie, jak nam się wydaje i szybka ich diagnoza oraz rozpoczęcie leczenia może nam pomóc.

      Doktorka pokazuje nam, jak prawidłowo powinnyśmy dbać o cerę, jakich składników raczej unikać w kosmetykach, a jakie są dla nas pomocne. Dla osób, które pasjonują się, kosmetycznymi nowinkami nie mam zbyt wielu dobrych wieści, bo rzeczy, jakimi na co dzień traktujemy naszą skórę, wcale nie pomagają nam w takim stopniu, jak sądzimy. Ja nieco będę musiała przeorganizować swoją kosmetyczkę, ale obiecałam sobie, że zrobię to po jeszcze jednym z tytułów, jakie mam do przeczytania z zakresu pielęgnacji. Ot, tak by te informacje potwierdzić i zająć się moją cerą tak, jak na to zasługuje, czyli najlepiej jak się da. Mam już nawet upatrzony jeden z balsamów z mocznikiem, który wspomniany jest w książce. Dajcie pomóc sobie i swojej skórze, a z pewnością będziecie wyglądać zdrowo i promiennie, nie wydając przy tym fortuny.

      Musicie wiedzieć, że od dziecka fascynowała mnie biologia i przez długi okres interesowałam się głównie ludzką anatomią. Potem zaczęłam studia na wydziale biotechnologii, których niestety nie chciałam zakończyć z przyczyn finansowych. Jednak nadal fascynuje mnie ludzki organizm i przemiany, jakie w nim zachodzą. Książka rozbudziła na nowo mnóstwo pytań, na które w niedługim czasie będę musiała znaleźć odpowiedź. Między innymi intryguje mnie fakt, jak to możliwe, że przez tyle ewolucyjnych stadiów pozostała ona niemalże w niezmienionej formie. Szczerze polecam zapoznanie się z tym tytułem. Pozwolę sobie podkreślić, że nie jest to tytuł, który powinien figurować jako „książka do przeczytania” jedynie u Pań.

      Książka przeczytana w ramach wyzwania  52 książki (5/52) oraz "Pod hasłem".



      09:50:00

      CHMIURO.PL - daj sobie pomóc w blogowaniu.

      CHMIURO.PL - daj sobie pomóc w blogowaniu.

      Dziś słów kilka na temat serwisu, który zdecydowanie nam, blogerom może ułatwić pracę. Chmiuro.pl to idealne CRM dla Twojej jednoosobowej firmy. Czym jest ten tajemniczy skrót CRM? To nic innego jak zarządzanie relacjami z klientami, skrót wziął się od z języka angielskiego, a jego pełne brzmienie to customer relationship management. Pojawia się jednak pytanie, jak efektywnie uporządkować i jak korzystać z sieci kontaktów jak najkorzystniej? Tutaj serwis ma dla nas kilka niezbędnych narzędzi. Po pierwsze możemy w prosty sposób wyszukać danej osoby i jej adresu e-mail oraz numeru telefonu. Po drugie nieistotne gdzie jesteśmy czy na zakupach, w samochodzie czy w kinie dostęp do konta mamy cały czas i wszędzie gdzie tylko możemy połączyć się z Internetem. Po trzecie w banalny sposób możemy wysyłać grupowe wiadomości internetowe. Na koniec najważniejsze, czyli mamy możliwość planowania pojedynczych oraz bardziej złożonych akcji. To wszystko znajdziemy w darmowej wersji Chmiuro. Ułatwienie dla blogerów jest takie, że może być to nasza baza mailingowa, gdzie będziemy przechowywać wiadomości związane jedynie z naszą działalnością blogową.

      Nie tylko kontaktami trzeba się zająć. Moim zdaniem najtrudniejsze jest efektywne zarządzanie czasem. Jak widać po moim blogu, czasem wychodzi mi to całkiem nieźle, jednak przychodzi czas, gdy moja praca na cały etat i inne nieprzewidziane wcześniej przypadki utrudniają mi na tyle funkcjonowanie w blogosferze, że staje się ono niemalże niemożliwe. Ciekawsze jest jednak to, że im mniej mam tego czasu to zwykle udaje mi się stworzyć w tak zwanym międzyczasie jakiegoś posta dla Was. Jednak jak mam dwa dni wolnego albo – co gorsza – trzy to wtedy moje przesuwanie wszystkiego „na potem” zwykle niesie ze sobą nikły efekt. W Chmiuro.pl możemy śmiało zaplanować przyszłe posty z konkretną datą, do których można dopisać sobie komentarz, w którym możemy zawrzeć np. informacje o grafikach, zaproszeniach, promocji w social media lub po prostu napisać, że jeszcze nad akapitem numer 4 trzeba będzie pomyśleć.


      Rozwój wolnych zawodów jak bloger, grafik, copywriter niesie ze sobą konieczność wszelkiego typu rozliczeń. Wiadomo, że z początku porady księgowo-prawne są na porządku dziennym, ale z czasem jesteśmy w stanie sami pewne rzeczy rozliczyć, wystawić faktury itd. Serwis ten umożliwia nam prowadzenie rozliczeń oraz robienie raportów dobowych. Dodatkowo możemy wprowadzić na fakturach własne logo firmy, co zdecydowanie korzystniej prezentuje się niż same dane firmy. W szybki i prosty sposób jesteśmy w stanie określić, ile miesięcznie wynoszą nasze zyski, więc możemy sobie pozwolić na to, by na tej podstawie wysnuć wniosek, ile miesięcznie odkładamy na tzw. czarną godzinę, a ile w rzeczywistości możemy wydać w naszych ulubionych sklepach.

      Mam nadzieję, że przekonałam Was do tego, że naprawdę warto skorzystać z serwisu Chmiuro.pl, bo zdecydowanie pomoże on w organizacji pracy. Zaoszczędzicie wiele czasu i niepotrzebnych nerwów. W jednym miejscu będziecie mieć bazę mailingową, kalendarz, planner, rozliczenia oraz dodatkową przestrzeń na najważniejsze dokumenty. Sądzę, że te wszystkie korzyści przemawiają do Was tak jak do mnie i zaczniecie korzystać z chmurki to jak ja.

      #chmiuro #CRM #influencer #chmiuro_dla_blogera
      Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger