15:01:00

Kącik czytelniczy: Tess Gerritsen "Chirurg".


Opis od wydawnictwa: 
W Bostonie grasuje morderca biorący na cel samotne kobiety. Prasa nazwała go Chirurgiem, ponieważ zanim odbierze życie swoim ofiarom, z przerażającą precyzją usuwa im macice. Bez znieczulenia.

Podobna seria morderstw miała miejsce dwa lata wcześniej. Problem w tym, że sprawca został wtedy zastrzelony przez doktor Catherine Cordell, której jako jedynej udało się ujść z życiem. Teraz znów jest na celowniku mordercy... Jej sprzymierzeńcami są detektywi Thomas Moore i Jane Rizzoli. Ale nawet oni mogą nie ochronić doktor Cordell przed genialnym myśliwym ze skalpelem...

Szczegóły:
Autor: Tess Gerritsen
Data wydania: 14.11.2016
Język publikacji: polski
Wydawca: Albatros
ISSN: 978-83-7985-912-2
Liczba Stron: 382
Okładka:Twarda

Źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4031354/chirurg
Źródło szczegółów i zdjęcia okładki: https://literia.pl/chirurg

Moja opinia:

Zapewne, gdyby nie wydawnictwo Albatros i pomysł na wydanie „Anatomii Zbrodni” długo jeszcze nie sięgnęłabym po żadną książkę autorstwa Tess Gerritsen. Oczywiście cena pierwsze tomu, czyli niecałe 8 zł i fakt, że promocji serii towarzyszyli mocno bloggerzy oraz mole książkowe też wywarły na mnie lekką presję, że muszę posiadać ten kryminał. Nim jeszcze rozpoczęto całą reklamę, już wcześniej intrygowała mnie twórczość pisarki. Moja sąsiadka wspominała mi o świetnych książkach pisanych przez tę kobietę. Wszystko potoczyło się w sposób oczywisty, czyli kupuję kolejne tomy i niemalże w momencie je „pochłaniam”.

„Chirurg” to thriller medyczny, który przyprawi czytelnika o gęsią skórkę. Siadając do tej książki, liczcie się z faktem, że niektóre ze scen przedstawionych są nad wyraz brutalne. Okaleczone zwłoki, którym brakuje narządów wewnętrznych, opisane w niesamowicie realistyczny sposób mogą niektórych czytelników odrzucić. Jednak koneserzy kryminałów i thrillerów nie będą mogli oderwać się od lektury.

Niestandardowy schemat, z którym nie spotkałam się wcześniej, nieprzewidywalne zwroty akcji oraz cała mroczna otoczka sprawiają, że wkraczamy wręcz w surrealistyczny świat seryjnych zabójców. Portrety psychologiczne ofiar i przestępców są mocno naszkicowane. Jesteśmy w stanie przejrzeć ich myśli, a w miarę zgłębiania tekstu widzimy ich najskrytsze obawy lub pragnienia. Czasami rzeczy, które z pozoru wydają się nam oczywiste, w tej powieści stają się zagadkami, które nie sposób odgadnąć.

Wartka akcja to największa zaleta tej książki. Kartki niemalże same się wertują. Złakniony zakończenia historii czytelnik jest w stanie w kilka godzin uporać się z tajemnicą mordów. Czy zakończenie go usatysfakcjonuje? To już zależy od niego. Ja, jak najbardziej po zakończeniu lektury poczułam ulgę, choć ostatnie strony sprawiały, że niechętnie przewracałam strony. Dlaczego? Tego dowiecie się sami. Nie zamierzam spoilerować, bo to najgorsze co mogłabym Wam zrobić.

„Chirurg” to doskonała lektura na to, by bliżej przyglądnąć się pracy organów ścigania. Jak to się dzieje, że sprawca zostaje schwytany? Tropy czasem mogą wysyłać sprzeczne sygnały, ale dla nich to chleb powszedni, więc wiedzą doskonale jak je odczytywać. Wiadomo, że w całym zamieszaniu nie są nieomylni, ale starają się, jak mogą, by uniknąć w całej sprawie niepotrzebnych ofiar. Czy na pewno są w stanie zrobić wszystko?

Dla kogo „Chirurg” może okazać się pozycją czytelniczą wartą przeczytania? Sądzę, że ten thriller to powieść dla fanów tematyki medycznej, a szczególnie dla osób o stalowych nerwach, które nie będą czuły zniesmaczenia podczas lektury opisów krwi i narządów wewnętrznych. Książkę polecam czytelnikom, którzy uwielbiają tajemnicze sprawy kryminalne, profile zabójców oraz ich przeżycia wewnętrzne.



Czytaliście? Może już od dawna "Chirurg" gości w Waszej domowej biblioteczce, ale nie było czasu, by go przeczytać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger