12:57:00

Kącik czytelniczy: Hanna Cygler "Przekład dowolny".



Opis książki:
Początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Młodzi ludzie szukają swojego miejsca w życiu, wikłając się w uczuciowe perypetie i sensacyjną intrygę…
Początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Młodzi ludzie szukają swojego miejsca w życiu, wikłając się w uczuciowe perypetie i sensacyjną intrygę. A wszystko dzieje się w szarej strefie świata biznesu, który nazbyt chętnie wchodzi w niebezpieczne związki z polityką.
Iza po czterech latach małżeństwa ucieka od psychopatycznego męża do Polski. Na promie spotyka Maćka, który pomaga jej stanąć na nogi. Załatwia jej mieszkanie, pracę, wprowadza w swój krąg przyjaciół. I jest nią zainteresowany. Iza jednak nie pragnie miłości, tylko bezpieczeństwa i pieniędzy. Wkrótce na horyzoncie pojawia się interesujący kandydat, potentat w branży komputerowej…

Kilka słów o autorce:
Hanna Cygler – z urodzenia i zamiłowania gdańszczanka. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniem ze szwedzkiego i angielskiego, a dla przyjemności – czytelników i swojej – pisze powieści (nie tylko dla kobiet). Dom Wydawniczy REBIS opublikował następujące książki tej autorki: Odmiana przez przypadki, Dobre geny, Bratnie dusze, Tryb warunkowy, Deklinacja męska/żeńska, Przyszły niedokonany, W cudzym domu, Kolor bursztynu, Grecka mozaika, Głowa anioła, Dwie głowy anioła, Czas zamknięty, Pokonani, Złodziejki czasu, Za cudze grzechy oraz Przekład dowolny.
www.hannacygler.pl
Facebook.com/HCygler

Szczegóły:
Seria: Polska literatura współczesna
Oprawa: broszurowa klejona
ISBN: 978-83-7818-861-2
Wydanie: 1 (2016)
Data premiery tego wydania: 2016-05-31
Liczba stron: 320
Format: 128x197

Źródło informacji i zdjęcia: https://www.rebis.com.pl/pl/book-przeklad-dowolny-hanna-cygler,SCHB07413.html

Moja opinia:

„Przekład dowolny” to druga powieść Hanny Cygler, którą miałam okazję czytać. Powiem szczerze, że jej lektury czyta się lekko. Literatura ta jest typowo kobieca, bo trudno wyobrazić mi sobie mężczyznę, który zgłębiałby naturę płci pięknej na podstawie powieści tej autorki. Książka zarówno jak „3 razy R” opisuje wątek nękanej kobiety, która jest na tyle silna, by po traumatycznych przeżyciach zacząć swoje życie budować na nowo. Na szczęście nie jest sama, a jej życie wypełnia czas spędzany z sąsiadem, któremu wiele zawdzięcza.

Główną bohaterką jest Izabela, która po nękaniu ze strony swojego męża postanawia od niego uciec do swojego rodzinnego kraju. Po powrocie nie jest jej łatwo, ponieważ miejsce na które rzekomo mogła liczyć u siostry okazuje się kością niezgody w małżeństwie siostrzyczki. Czy jej krewna aż tak dała zmanipulować się swojemu niezbyt pracowitemu mężowi? Niczym zbity pies Iza postanawia zamieszkać u matki, lecz wie, że to nie miejsce dla niej. Musi szybko stanąć na nogi nie tylko psychicznie, ale również finansowo.

Każda z nas marzy o księciu z bajki, który zapuka do naszych drzwi i uwolni od wszelkich trosk. Niestety takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często, a szanse na przeżycie takiego zdarzenia są moim subiektywnym zdaniem porównywalne z tym, że razi nas piorun, ale cóż w książkach takie rzeczy się zdarzają. Przyznam szczerze, że nie zniechęcają mnie wyimaginowane zwroty akcji, bo to właśnie one dają nam nadzieję, że jutro coś może zmienić się na lepsze. Wracajmy jednak do losów Izabeli. Pewnego dnia w jej drzwiach zjawia się Maciek, którego poznała na promie, gdy wracała z piekła jakie zgotował jej mąż. Proponuje on Izie mieszkanie w swoim sąsiedztwie oraz pracę tłumacza. Oczywistym jest, że kobieta przyjmuje propozycję i zaprzyjaźnia się z mężczyzną i jego córeczką. Czy tych dwoje może połączyć tylko przyjaźń?

Z pewnością nie możemy powiedzieć o książce, że jest to typowe romansidło. Podczas lektury jesteśmy zmuszone wczuć się w role bohaterów, a sposób ich kreacji może zachwycić. Hanna Cygler opisuje wszelkie relacje, uczucia, przemyślenia bohaterów w taki sposób, że już w połowie jesteśmy w stanie przewidzieć pewne ich zachowania, lecz zawsze pozostaje ta nutka niepewności, którą wymuszają coraz to nowe sytuacje, którym bohaterowie muszą stawić czoła. Niektóre ich zażyłości przypominają nieco zabawę w kotka i myszkę. Pomimo tego, że mamy do czynienia z nad wyraz dojrzałymi osobami po przejściach widać, że jednak zdarzenia z przeszłości nie pozostawiły ich psychiki bez szwanku.

Autorka czasem celowo wprowadza chaos i zamieszanie w życiu uczuciowym partnerów tylko po to, by pokazać nam jak sami nieraz dokonujemy złych wyborów. Powodów dlaczego tak robimy może być sporo jak łatwiejsze i prostsze życie z drugą połówką, która do nas kompletnie nie pasuje, lęk przed zaangażowaniem się w poważny związek lub też po prostu splot innych wydarzeń, które dają rezultat, który wydaje się nam najwłaściwszy w danym czasie. Niemalże namacalna jest nieustająca walka odbywająca się między sercem, a rozumem. Co tym razem zwycięży?

Zakończenie powieści mnie zaskoczyło, ale pozytywnie. Mimo tego, że lekturze poświęciłam wiele uwagi i już byłam pewna, że rozwiązałam wszelkie zagadki, a pewne fakty mówią same za siebie to autorka potrafiła tak zbałamucić czytelniczkę, że czytanie ostatnich stron powieści powoduje istny szok. Nasuwa mnóstwo pytań z serii: co, jak, gdzie, kiedy i dlaczego. Na szczęście skończyło się po mojej myśli i to jeszcze z nawiązką, więc absolutnie nie narzekam.

Polecam lekturę osobą, które lubią polskie powieści obyczajowe. Tak jak wspominałam na początku, książka skierowana jest do damskiego kręgu odbiorców, ale oczywiście panowie jeśli macie ochotę trochę ponarzekać na naszą literaturę to serdecznie zapraszam do czytania. Żeby nikt mi tu nie zarzucił jakiejkolwiek dyskryminacji. Najzwyczajniej w świecie sądzę, że męski czytelnik po prostu byłby znudzony treścią tej powieści. Za to wy, drogie panie, z pewnością będziecie zadowolone po lekturze, a powiem więcej na pewno poszperacie w księgarniach czy bibliotekach, by zdobyć kolejne książki Hanny Cygler.

Bonusik z Instagrama:


Lubicie powieści obyczajowe?


8 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tą pozycją. Myślałam, że jest to kolejne romansidło, ale z tego co napisałaś wynika, że jednak nie do końca. Ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie nie przekonuje ta lektura akurat... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tej autorki "Grecką mozaikę", chętnie sięgnę i po tą pozycję. Dziękuje za przypomnienie o autorce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię obyczajówki! A Ty znów kusisz zaskoczeniami... :) To kolejny tytuł Cygler, którego nie czytałam a przecież w tym przypadku czytałam niektóre jej powieści... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się skuszę, czasem lubię wejść w takie klimaty, a tu zapowiada się obiecująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubie powiesci obyczajowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię książki Hanny Cygler. Nie są taką typową literaturą babską, wyróżniają się spośród wielu innych w tym rodzaju. Tej pozycji nie czytałam, ale po Twojej recenzji na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie do końca mój klimat, ale opis ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger