17:56:00

Kącik czytelniczy: Aneta Jadowska "Dziewczyna z dzielnicy cudów".


Opis książki:
Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.
Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.
Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?



Kilka słów na temat autorki:
Aneta Jadowska
Urodzona 14.08.1981 filolożka, wielbicielka pomysłów niepraktycznych i niełatwych, czym uzasadnia doktorat z literatury i wiele innych ślepych uliczek w swojej biografii. Wiedzie nocny tryb życia, bo w nocy najlepiej jej się pisze i czyta. Śpi, gdy przyzwoici ludzie pracują, co chyba czyni ją człowiekiem nieprzyzwoitym. Nie interesują jej małe wyzwania – skoro już spełnia się dziecięce marzenia o pisaniu powieści, nie ma powodu, by się ograniczać. Nie lubi bezczynności i nudy. Czyta wszystko co jej wpadnie w ręce, uwielbia seriale kryminalne i muzykę rockową.
Od 2000 r. mieszka w Toruniu i chyba już jest Torunianką, bo jak rodowici mieszkańcy miasta jednocześnie kocha je i nie znosi.



Szczegóły:
Format książki: 135 x 210 mm
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 36,90 zł
Liczba stron: 320
Data premiery: 14 września 2016

Sięgnij, jeśli lubisz:

  • Alternatywne wizje naszej rzeczywistości
  • Książki z gatunku urban fantasy
  • Silne bohaterki z pazurem
  • Opowieści o płatnych zabójcach
  • Lata trzydzieste, tancerki rewiowe, kankana
  • Pozostałe serie Anety Jadowskiej, ale również twórczość Jakuba Ćwieka czy Tada Williamsa


W książce znajdziecie również piętnaście ilustracji wykonanych ręką Magdaleny Babińskiej.




Moja opinia:

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej i już wiem, że nie ostatnie. Wstyd się przyznać, że czytając sporo literatury z gatunku fantasy żadna z książek napisana przez tą panią nie wpadła w moje ręce. Ważne, by człowiek uczył się na błędach, poznawał nowe rzeczy, a niektórych dopiero co poznanych autorów wpisywał na listę osób po których twórczość jeszcze sięgną. 

Wars i Sawa. Chyba każde dziecko w szkole podstawowej uczy się legendy powstania obecnej stolicy Polski. W tej książce jednak nie jest to historia, którą dobrze znamy, a po prostu dwa znacząco różniące się alternatywne miasta po dwóch stronach rzeki. Wars to kraina, w której szanse na przeżycie są. To czy potrafisz tam przetrać to już inna bajka. Natomiast Sawa jest krainą, w której nie da się przeżyć. Pełna magicznych okropieństw i czarnej magii, do której zwykli zaglądać tylko szaleńcy, a większość z nich niestety nie miała tego szczęścia, by wrócić. 

Główna bohaterka Nikita to kobieta z ikrą. Jej zdolności magiczne odziedziczone po szalonym ojcu są skrzętnie przez nią ukrywane. Nie dlatego, że jej matka do nie należy do zbyt normalnych osób i gdyby tylko sekret córki wyszedł na jaw zapewne zamieniałaby ją na swoją prywatną maszynę do zabijania. Tajemnica nie może zostać zdradzona, ponieważ po przemianie nie wygląda jak najmilsze stworzenie chodzące po tym świecie, a i opanowanie kreatury w jaką się zmienia nie jest możliwe. Dlatego zwykle po transformacji budzi się w nieznanym sobie miejscu czując się jakby za dużo wypiła dnia poprzedniego. 

Nikita stara się unikać rodzicielki i ogranicza kontakty do minimum mimo tego, że jest ona dyrektorką Zakonu, czyli stowarzyszenia płatnych zabójców, do którego kobieta należy. Nikt nie może dowiedzieć  o powiązaniach między nimi. Zmiana tożsamości, zabezpieczenia domu jak w fortecy nie do zdobycia i zmienianie lokalizacji co chwilę to dla nich norma.  Swojego ojca Nikita unika jak ognia. Znajduje się on u niej na pierwszym miejscu osób, których za nic w świecie nie chcę spotkać po raz kolejny w swoim życiu. Przyjmijmy po prostu do wiadomości, że torturowanie swojego potomstwa nie powoduje zbytnich zażyłości rodzinnych. 

Nikita woli pracować sama. Nie chcę mieć przy boku osoby, o którą dodatkową trzeba się martwić, chronić, która rozprasza uwagę ciągłą paplaniną, a przede wszystkim zadaje niewygodne pytania. Jej przeszłość też nie jest czysta jak łza, a sama dobrała sobie już kilku kompanów, którzy zupełnie jej wystarczają. Szkoda tylko, że jej matka nie potrafi się z tym pogodzić i znajduje jej coraz kolejnych partnerów, którzy na szczęście nie są w stanie wytrzymać z nią zbyt długo. Niestety tym razem odmowa nie wchodzi w grę. Dostając teczkę z wiadomościami o nowym partnerze – Robinie, kobieta czyta o swoich obecnych dokonaniach, a jedyne wspomnienia, które ma jej partner niczego dobrego nie wróżą. Może jednak da mu szansę? Jaką tajemnicę skrywa nowy towarzysz?

Sprawy dość mocno zaczynają się komplikować, gdy ginie jedna ze śpiewaczek z Doliny Cudów. Krainy w Warsie gdzie panują lata 30., a nocleg można przypłacić życiem lub dożywotnim zakazem opuszczania krainy. Styl retro w sumie nie jest aż tak zły, ale pomyślcie sami, że dla płatnego zabójcy, który wychował się w XXI wieku może to nieco komplikować sprawę. Szczególnie jeśli oznacza to rozstanie się z ulubioną bronią i motorem. 

Autorka konstruuje powieść tak, że możemy uwierzyć niemal, że gdzieś w Warszawie mamy magiczne przejścia do alternatywnych krain. Czytelnicy ze stolicy znajdą w książce parę miejsc, z którymi pewnie na co dzień mają do czynienia. Osobiście zaimponowała mi kreacją samej Nikity. Widzimy jej dylematy, wybory i zastanawiamy się jak sami poradzilibyśmy sobie w tak skomplikowanym, niesprawiedliwym świecie. Wychowani przez psychopatycznych rodziców raczej mielibyśmy problem, by mieć cokolwiek wspólnego z normalnością. Jednak Nikita ma swój własny kodeks wartości, nie jest bezdusznym narzędziem do likwidowania niewygodnych dla świata ludzi. W trakcie czytania jesteśmy w stanie przejść przez fazę obrzydzenia, fascynacji, a na końcu nawet możemy stwierdzić, że cenimy tą bohaterkę. Czy i ty polubisz ją tak jak ja?

Powiem szczerze, że dawno nie czytałam żadnej książki z ilustracjami. Grafiki Magdaleny Babińskiej idealnie pasują do klimatu książki i można nacieszyć nimi oko podczas lektury. Kilka razy złapałam się, że zamiast czytać co będzie dalej przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w obrazki i porównywałam moje wyobrażenie na temat bohaterów do tego co przedstawiała ilustracja. Wielokrotnie powiem szczerze, że moja fantazja podsuwała mi obrazy bardzo podobne. Lekturę tej powieści będę wspominać bardzo dobrze. Na pewno nie jest to ostatnia książka autorki, o którą sięgam. To jestem w stanie wam zagwarantować. 

Mimo tego, że lato nie chciało odejść, co bardzo mnie cieszy, za oknem niestety widać już jesień. Dziś mam ją u siebie w pełnej okazałości, czyli pada, szaro, zimno, wieje. Po prostu pogoda nie zachęca do jakiejkolwiek aktywności na świeżym powietrzu. Dlatego radzę Wam sporządzić sobie listę książek, które umilą Wam długie jesienne wieczory, a potem jeszcze dłuższe zimowe noce. Dla wszystkich fanów fantasy mam tylko jedną radę - tą pozycję warto wpisać na tą listę. 

Bonus z Instagrama:




Co macie już na swojej czytelniczej liście na nadchodzącą jesień/ zimę?

12 komentarzy:

  1. super blog :)) obserwuję! książka wygląda ciekawie, muszę przyznać, że wcześniej o niej nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostrożnie sięgam po książki tego gatunku,ale może czas zmienić czytelnicze preferencje:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka to coś dla mnie. Super recenzja i ciekawy wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście nie lubię fantasy, więc po nią nie sięgnę. Za to mój mąż chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zupełnie nie z mojej bajki, ale recenzję przeczytałam z zainteresowaniem. Kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dużo dobrego słyszałem o tej książce i na pewno po nią sięgnę w najbliższym czasie. Właśnie takich lektur mi potrzeba, fantastyki z silnymi bohaterkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak nie jest dla mnie ;))
    Zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałabym, jaką taką odskocznie od literatury, po którą sięgam na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie czytam takich książek, ale pi tej recenzji spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę się już doczekać drugiego tomu, pierwszy zrobił na mnie bardzo duże wrażenie, z przyjemnością się w nim zaczytywałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger