09:16:00

Recenzja: TONY MOLY - Panda's Dream White Hand Cream.


Opis producenta:

Panda’s Dream – Dream White Hand Cream 
Krem do rąk o jednocześnie bogatej i lekkiej formule, opracowany specjalnie aby nawilżać i rozjaśniać skórę dłoni. Kosmetyk idealnie nawilża i wyrównuje koloryt skóry, pozostawiając ją miękką i gładką za każdym razem. Nie pozostawia uczucia lepkich rąk. Krem zawiera nawilżający ekstrakt z bambusa i subtelny, owocowy zapach.

Składniki: Masło shea: działanie niwelujące niedoskonałości skóry i odżywcze, Wosk pszczeli: naturalna ochrona i właściwości zmiękczające skórę, Sok z bambusa (Phyllostachys bambusoides): nawilżanie, wzmacnianie i wygładzanie skóry, Niacynamid: rozjaśnianie skóry.

Cena: 49,00 PLN – 30 g

Źródło: http://www.pieknoscdnia.pl/kosmetyki-tony-moly-w-polsce/

Ostatnia już panda z rodziny, którą dziś Wam przedstawię. Panda’s Dream – Dream White Hand Cream to krem do rąk zamknięty w opakowaniu takim samym jak maseczka Panda’s dream – White Sleeping Pack, czyli odkręcamy głowę misia i mamy pod plastikową pokrywką produkt. Jedyna różnica w opakowaniu, że maseczka ma dół bardziej grafitowy, a krem czarny.

Pierwsza rzecz, która mnie martwi jest taka, że krem zniknął z oferty Sephory na ich stroni internetowej, a spotkać go w stacjonarnych drogeriach też już nie można. Mam nadzieję, że wróci do sprzedaży. Szczególnie zależy mi na tym przed zimą, bo sądzę, że na tą porę roku niejedna z nas będzie potrzebowała intensywniej działającego kremu do rąk.

Konsystencja kosmetyku jest dość toporna i trzeba przywyknąć do niej, ale jak już przyzwyczaimy się innych wad nie ma. Jedynym utrudnieniem jest nabieranie produktu o takiej strukturze jak ma się dłuższe paznokcie, ale ja po prostu odwracam delikwenta i smaruje nieco jak sztyftem jak jest to jeszcze możliwe przy takiej zawartości produktu. Potem będę kombinować.

Aplikujemy oczywiście wcierając niewielką ilość dokładnie w dłonie. Produkt wchłania się niemalże natychmiast pozostawiając na skórze, jak już wspomina producent, lekko owocowy, świeży zapach. Jaki owoc jest tu najbardziej wyczuwalny jeśli chodzi o nuty zapachowe? W moim mniemaniu jakiś cytrus, ale pewności co do tego nie mam, wiem tyle, że zapach jak najbardziej mi odpowiada mimo nie znajomości nut zapachowych, a jest ich tu wiele. Dla mnie ważne jest to, że nie zostawia tłustej powłoki na rękach, bo specyfiki tego typu są u mnie od razu na przegranej pozycji.

Krem już po około dwóch tygodniach stosowania sprawia, że ręce są delikatne, miłe w dotyku. Pozbywamy się wszelkich suchych skórek, a i skóra koło kostek, która jest najbardziej narażona na przesuszenia wygląda zdrowo. Niestety nie wypowiem się w kwestii wyrównywania kolorytu, bo nie mam tendencji do przebarwień na skórze dłoni.

Jak reszta serii kosmetyk nie należy do najtańszych, ale jest wart swojej ceny. 30 gram produktu starcza na dobre parę miesięcy przy codziennym używaniu. Ważne jest tylko, byśmy nie przesadziły z dozowaniem produktu, bo przy tym opakowaniu nie jest o to trudno.

Na tym kończymy serię z uroczymi pandami marki Tony Moly. Wkrótce będziecie mogły przeczytać o dwóch bananowych produktach oraz błyszczyku w kształcie króliczka.

Jak Wy postrzegacie tą serię? Może używacie któregoś z recenzowanych przeze mnie produktów?

15 komentarzy:

  1. Wyglądają cudnie, już wiem, że dziecko przechwyciło by je w mig. Nie znałam zupełnie tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czy jak bym się pojawił z takim kremikiem w pracy, to chłopaki by się ze mnie nie nabijali... ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. o jaaaaa. Nigdy nie wiedziałam takich cudownych kosmetyków. Koniecznie musze się w takie zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  4. Te opakowania są absolutnie słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe szczęście, że raczej nie jestem gadżeciarką :D Bo opakowanie jest naprawdę słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne opakowanie <3 już samo opakowanie kusi aby posiadać taki krem, a że dodatkowo jest dobry to już koniecznie trzeba go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę kupić... bo by mi od razu dzieci podebrały!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja. :-)

    Zapraszam do siebie: http://www.she.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne opakowanie ! ale kojarzy mi się troche z takimi tandetnymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie świetne opakowanie! Ja zamówiłam teraz z Aliexpress takie pandowe płatki pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ah te pandzinki są juz chyba znane w całej blogosferze . Ja jeszcze ich nie miałam ale czytałam juz wiele dobrych recenzji, podobnych do Twojej , i jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ah te pandzinki są juz chyba znane w całej blogosferze . Ja jeszcze ich nie miałam ale czytałam juz wiele dobrych recenzji, podobnych do Twojej , i jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale genialne opakowanie... Już za samo pudełko chcę to mieć. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger