15:26:00

Kącik czytelniczy: Anna Elżbieta Branicka "Rzymskie Puzzle".


Opis od wydawnictwa:
Wielowątkowa opowieść o czterech pokoleniach tej samej rodziny rozpierzchłej po wielu krajach, na tle wydarzeń historycznych ostatnich kilkudziesięciu lat.
Laura pochodzi z dobrej rodziny. Mimo że wychowały ją staroświeckie w swych poglądach ciotki, jest wdzięczna za mądrość i rozwagę, które wyniosła z domu. Wie, że w jej rzymskiej, szanowanej, pełnej tradycji familii nie ma miejsca na skandale, dlatego gdy dowiaduje się o własnej ciąży, postanawia wyjechać i urodzić dziecko w tajemnicy przed ciotkami. Córeczkę oddaje w ręce biologicznego ojca, a sama z uczuciem ulgi wraca do swojej kariery projektantki mody. Co jednak, jeśli obudzi się w niej matczyny instynkt?
Rzymskie puzzle to poruszająca opowieść o rozstaniach, powrotach i odnajdywaniu własnej drogi. Historia tym bardziej przejmująca, że może dotknąć każdego z nas.
Anna Elżbieta Branicka
Młodość spędziła na polskim wybrzeżu, ale od wielu lat mieszka poza granicami kraju. Całe swoje życie poświęciła malarstwu. Jej prace były wystawiane na licznych prestiżowych wystawach na terenie całych Włoch i w innych krajach europejskich. Laureatka wielu nagród i odznaczeń, m.in. nagrody Kobiety Roku w dziedzinie twórczości artystycznej, przyznanej jej w 2002 roku przez miasto Rzym. Jej związek z Rzymem stał się z czasem nierozerwalny, co znajduje odzwierciedlenie w jej twórczości. „Rzymskie puzzle” są jej debiutancką powieścią.

"Życie lubi płatać figle..."

Pierwsza powieść polskiej pisarki, która ze szczególną czułością traktuje miasto pełne starożytnych monumentów. W całej powieści widzimy jej silny związek z Rzymem. Nie tylko główna bohaterka, ale również osoby z nią spokrewnione traktują stolice słonecznej Italii jako coś nadzwyczajnego. Biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie z nich mają nad wyraz wyczulony zmysł estetyczny, ponieważ są projektantkami mody, fotografkami bądź przyszłymi architektami daje nam to klarowny, pełny detali opis Rzymu, gdzie wszystko wydaję się niemalże magiczne. Sama osobiście odwiedziłam to miasto, ale gdybym tylko miała okazję po lekturze tej powieści chętnie wybrałabym się tam jeszcze raz i zwiedziła to miasto na nowo, a zamiast przewodnika turystycznego wzięłabym tą książkę jako informator i mieć przy tym pewność, że nie przeoczę żadnej istotnej dla tego miasta budowli. 

Treść książki skupia się na losach kobiet. Głównie ich uczucia są wysunięte na pierwszy plan. Idealnie przedstawione są wartości jakimi kobiety kierują się w poszczególnych latach swojego życia. Widzimy ich przemiany emocjonalne, znamy każdą trapiącą bądź szczęśliwą dla nich myśl. Jesteśmy w stanie idealnie wczuć się w panującą wokół nich atmosferę i nawet po pewnym czasie przewidzieć pewne ich zachowania. 

Główną bohaterkę da się polubić, lecz ja nie pałam do niej szczególną sympatią. Po dobrych kilkudziesięciu stronach zaczynam czuć wręcz wstręt do tej osoby. Pod koniec książki lekko zmieniam zdanie, lecz nadal nie oceniłabym tej postaci jako pozytywnej. Sądzę, że jest to kobieta, która w swoim życiu dokonała wielu złych wyborów i powinna cieszyć się z przychylności losu. Otrzymała w swym życiu drugą szansę, na którą w moim mniemaniu kompletnie nie zasługiwała. 

Lektura tej książki przebiegła bardzo przyjemnie w moim wypadku. Może z zamiłowania do Rzymu, może z całości fabuły, która trafiła w moje gusta. Dawno nie czytałam niczego z gatunku powieści obyczajowych i przyznam szczerze, że chyba mi trochę tego brakowało. 

W letnim klimacie jak najbardziej polecam wpisać tą książkę na swoją listę rzeczy do spakowania. Z pewnością nie pożałujecie, a jeśli tylko wybieracie się do Włoch to koniecznie musicie ją ze sobą zabrać. Podczas lektury będziecie mogły wczuć się w klimat i idealnie zrozumieć pewne przeżycia bohaterek. Uwierzcie mi bądź nie, ale we Włoszech na prawdę da się zakochać. Włosi serwują niesamowite jedzenie, zresztą które często przyrządzane przez ciotki gościło w książce. Autorka opisała specjały tak dokładnie, że musiałam nieraz przerwać lekturę i coś przekąsić. Dla turystów to prawdziwy raj. Upalny dzień możemy spędzić na plaży i polecam zrobić to właśnie z tą książkę. Natomiast wieczorem iść zwiedzać malownicze miasto, które moim zdaniem o niebo lepiej prezentuje się o zmroku i podziwiać wszystkie miejsca tak jak bohaterki powieści. Czekam na następną książkę Pani Anny Elżbiety Branickiej i jeśli tylko się ukaże z pewnością muszę ją przeczytać.




Czy ktoś z tu obecnych był kiedyś w Rzymie i może się ze mną zgodzić?

3 komentarze:

  1. Lubię starożytne klimaty w książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ksiązki o Rzymie :) Może się skusze kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam starożytność w książkach a Rzym to już w ogóle. A poza tym ten tytuł musi zwiastować coś świetnego :D

    Zapraszam do siebie
    http://toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger