01:28:00

Recenzja: „Ósemka wygrywa” - Janet Evanovich.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/182241/osemka-wygrywa#title



„Ósemka wygrywa” to jak sama nazwa wskazuje ósmy tom przygód Stephanie Plum i pierwsza część, którą miałam okazje przeczytać. Czy wstyd mi z tego powodu? Tak i to bardzo.  
Główna bohaterka Stephanie Plum to nie byle jaka łowczyni nagród mówiąc w  trochę jaśniejszy sposób – agentka od spraw windykacji poręczeń. Jej życie jest najzwyczajniej nienormalne. Można w nim dostrzec parę niebywałych zwyczajów. Przez książkę przewija się jej uwielbienie do mrożonego ciasta. Przecież w jakim celu je piec  jeżeli trzeba do tego wykonać tylu skomplikowanych czynności? Normalni ludzie zwykle posiadają pupila w domu, lecz jaka dorosła kobieta posiada chomika i powierza mu wszystkie swoje sekrety?

Każda z nas może pośmiać się, a także i dostrzec pewne mankamenty naszej psychiki i toku rozumowania. Ile wyzwań staje codziennie przed nami każdego dnia, a zagrożenie może się czaić za każdym rogiem, ale niekoniecznie w przebraniu królika.

W sprawach miłosnych wielkie zawirowania. Czy mega przystojny Komandos odbierze swój dług? Może jej dawna miłość da jej drugą szansę?  Tego wątku niestety nie byłam w stanie rozwikłać podczas lektury. Zakończenie i tak nie dało mi pełnej wiedzy na ten temat, więc z pewnością muszę sięgnąć po kolejny tom.

Tym razem Stephanie nie mogąc znieść łez sąsiadki swoich rodziców Marbel zgadza się pomóc w znalezieniu jej wnuczki Evelyn, która źle zniosła rozwód z mężem. Sąsiadka ta postanawia dać swój dom pod zastaw umożliwiając  tym samym możliwość opieki nad dzieckiem Evelyn. Były mąż Steven dowiadując się o tym fakcie grozi staruszce, że zabierze jej dom na poczet kaucji, jeśli tylko Evelyn nie wróci. Steph z dobrego serca zgadza się pomóc w poszukiwaniach używając do tego swoich kontaktów w branży. Dlaczego tu nie szukać pretekstu, by znów nie zadzwonić do Komandosa? Oczywiście przy poszukiwaniach spotyka ją wiele przygód, musi zmierzyć się z wieloma rywalami, by odkryć prawdę i odnaleźć uciekinierkę.

Po dowiedzeniu się, że ktoś dorosły oprócz mnie ma chomika – wiedziałam, że to lektura dla mnie. Po przewracaniu kolejnych stron czułam się nieco jak główna bohaterka. Dlaczego? Posiadam dziwne zwyczaje żywieniowe, w moim życiu pech to normalny stan rzeczy, zakupy traktuję jako lek antydepresyjny. Czy to nie mało powodów? Znalazłabym jeszcze pewnie parę. Autorka jak w krzywym zwierciadle pokazuje nasz babski świat.


Miłe zastępstwo moim zdaniem od komedii. Jeśli masz ochotę pośmiać się do łez to polecam właśnie tą lekturę. Stanowczo zaliczyłabym ją do niezbędnego zaopatrzenia wakacyjnej walizki, bo gdzieś tam na plaży lub nawet w cieniu swojego ogródka warto sięgnąć po tą książkę. Lektura książki „Ósemka wygrywa” to idealny sposób na relaks.


5 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie, w wolnym czasie przeczytam. :)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj kochana! Przychodzę do Ciebie z przypomnieniem o akcji Crazy Make up Challenge! Proszę o nadrabianie zaległości i przychodzę z pytaniem: Czy zrobić przerwę w projekcie (np. 2 tygodniową) w okresie wakacji? W tym czasie będziemy mogły nadrobić projekt ;) Proszę o udzielenie odpowiedzi na moim blogu, Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. No lektura w sam raz na urlop. Może być niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka idealna na letnie popołudnia,bardzo fajny post i blog :)
    Obserwujemy i lubimy się na FB?
    Pozdrawiam Serdecznie :)
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger