16:21:00

Recenzja: Essence Ready for a boarding paleta cieni do powiek 01 beauty on tour.


Mam wersję do testów, więc nie mam kochanego papierowego pudełeczka, ale i tak nie utrudnia mi to użytkowania. W paletce znajdziemy 6 kolorów, które ładnie ze sobą współgrają. Myślę, że paletka bardziej nada się do dziennego makijażu niż wieczornego przez stonowaną kolorystykę. Ja uwielbiam łączyć beż lub żółty z brązem lub w duecie z kredką łączę żółty cień i niebieski. Cienie mają dość kremową teksturę, która początkowo mnie zmartwiła, bo myślałam, że będą się robić grudki i nasze cienie zamiast na powiece znajdziemy w jej załamaniu, ale o dziwo tak nie jest. Jak widać na powyższym zdjęciu cienie są dobrze napigmentowane. Jedyny ich minusem jest osypywanie się przy aplikacji. Kosmetyk ten nada się i na lato i na zimę, bo myślę, że makijaż królowej śniegu będzie się nim dało zrobić wyborny. Co sądzicie?

To na tym zakończyłabym omawianie tej edycji. Na moim blogu mogłyście przeczytać jeszcze o:


Dodatkowo mam zawieszkę do walizki, której niestety w tym roku nie udało mi się użyć, ale kto wie co będzie za rok w wakacje?:


9 komentarzy:

  1. Nie lubię jak cienie się osypują ;/
    Dla mnie to największy mankament :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie podoba mi się paletka
    tylko brąz ujdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się nad kupnem tej paletki, ale stwierdziłam, że jednak za mocno się świeci :D
    Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna recenzja ;) Ogólnie blog interesujący, zapisuje się do Obserwatorek i zapraszam do mnie, dopiero zaczynam! www.melawswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo spodobała mi się ta paletka:) Ciekawe kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten niebieski i brązowy odcień bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentowanie postów.
Komentarze obraźliwe będą od razu usuwane.
Jeśli zadałaś pytanie sprawdź odpowiedź pod postem pod którym je zadałaś :)

Copyright © 2016 Lifestyle by Ladyflower. , Blogger